Strony

niedziela, 23 grudnia 2012

Jak umyć gąsiora i ubrane badyle na święta

Może zacznę od tego jakim nie lada wyczynem okazało się umycie gąsiora i gdyby nie moja Mama to w życiu nie udało by mi się go doczyścić :P 
Gąsiorki kupiłam na Warszawskim Targu Staroci na Kole tuż przed zamknięciem straganów. Trochę z braku większego wyboru, a trochę ze współczucia do starszego Pana, kupiłam wielkiego gąsiora umazanego starym winem :P Przecież to nie problem, a dziadek będzie do przodu przed świętami ;) No i tak się zaczęło, przez tydzień kupowałam kolejne szczoty i szczotki, wylewałam hektolitry wody żeby umyć wielką bańkę z wąskim gardłem...na marne oczywiście :P Na ratunek przyszła moja Mama, do której zadzwoniłam żeby się wyżalić, że drożej kosztuje mnie umycie tego gąsiora niż on sam jest wart :( Na co ona bez chwili namysłu powiedziała "Dziecko kup ryż, nasyp razem z proszkiem do czyszczenia, nalej trochę wody, zamieszaj parę razy i gotowe". I rzeczywiście w 2 sekundy gąsior był lśniący i pachnący :D 
Teraz spełnia swoją rolę, czyli zdobi salon i dzielnie trzyma pachnące badyle choiny przywiezione prosto z Podlasia :)))







A tutaj własnoręcznie zdobione słoiczki po jogurtach Danona z Hiszpanii :) Dwa lata temu gdy byliśmy w Santiago de Compostela odkryłam, że u nich Danonki sprzedaje się w mini-mini słoiczkach. A że było to przed samymi świętami wpadłam na pomysł żeby je ładnie przyodziać i zrobić z nich świeczniki :) Jeden nawet dostał sweter i szalik z pomponami :P Ale to by było na tyle jeśli chodzi o moje dziergacze zdolności, bo był to jeden jedyny raz kiedy koleżanka pokazała mi jakiś podstawowy ścieg i z braku pogody udało mi się coś takiego zrobić :)))


Zostało mi jeszcze kilka prezentów do zapakowania i jadę do rodzinnego domu robić sałatkę śledziową z koprem włoskim, jabłkiem i selerem naciowym wg przepisu mojego ulubionego kulinarnego bloga - Kwestia Smaku, ciekawe jak wyjdzie, bo pierwszy raz robię :P

Miłych i spokojnych przygotowań...nie składam jeszcze życzeń, bo wpadnę tutaj jutro aby pokazać zapakowane prezenty, nieźle się nad nimi napracowałam :)

16 komentarzy:

  1. super się prezentuje Twoja wersja choinki w gąsiorach!

    podziwiam determinację w myciu! i doprecyzuj proszę raz jeszcze - ryż się wsypuje i miesza z wodą a potem wsypuje się proszek do mycia???

    spokojnych świąt!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę że Ci się podoba thymeczko :D
      Doprecyzowuje: wszystko wsypuje się razem i miesza okrężnymi ruchami aż osad zejdzie, ale trwa to dosłownie kilka sekund :)
      Spokojnych kochana!!!

      Usuń
  2. Masz piękne bombki:-) Zdrowych, rodzinnych Świąt:-) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, są prześliczne :))) Radosnych Oleńko ;)))

      Usuń
  3. jakież cudne, wiekowe bombeczki na Twoich gałązkach, aż mi serce mocniej zabiło:)
    Lu Kochana, życzę Ci cudownych Świąt i wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku,
    uściski,
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej aż tak ;P
      Dziękuje i na wzajem, spokojnych, obfitych, wesołych i rodzinnych :)))
      ściskaki

      Usuń
  4. świetnie z tym gąsiorem! :))) no i jakie czadowe vintagowe bombki:)))
    Wesołych Świąt:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Choinka ślicznościowa,
    najbardziej ją zdobi przysługa uczyniona dziadkowi zakupem gąsiora:)
    O sposobie czyszczenia gąsiora dowiedziałam się niegdyś z dyskusji
    -burzy mózgów prowadzonej na portalu: www.tekstowisko.pl
    Nigdy nie przypuszczałam,że mi się do czegokolwiek przyda a tu proszę-jak to starzy górale mawiają-
    nigdy nie mów nigdy:)
    NAJLEPSZE ŻYCZENIA POŚWIĄTECZNO-NOWOROCZNE DLA MIŁYCH BLOGEREK I WSZYSTKICH ODWIEDZAJĄCYCH

    OdpowiedzUsuń
  6. I would like to share my blog with you, as I feel so close to you :)
    http://elbrighteye.blogspot.it/

    OdpowiedzUsuń
  7. radę zapamiętuję, może się przydać ;), a całość bardzo ładna, nie przesadzona, nie przesłodzona, idealna ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. danke für die süßen bilder!!! liebe grüße von angie aus deutschland

    OdpowiedzUsuń
  9. LU, napisz proszę jakiego proszku użyłaś do mycia gąsiora? Rozchodzi mi się, czy to był proszek do prania czy taki typu do mycia wanny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh już nie pamiętam, ale równie dobrze, to może być zwykły ludwik, tez powinien zadziałać, ryż lub kasza mu pomogą ;)

      Usuń
    2. Dziękuję i spróbuję.

      Usuń
  10. Witam :-D Jest tez cos takiego jak "Magic balls" - malenkie metalowe kuleczki, podobne do tych w lozyskach kulkowych np.
    w kolkach foteli :-D Mozna je stosowac wielokrotnie. Niestety nie znalazlam ich w polskich sklepach :-( Ale sposob z ryzem tez dziala, myje tak wiekszosc wazonow i butelek o "dziwnych" ksztaltach :-D Pozdrawiam - Ewa.

    OdpowiedzUsuń