Strony

wtorek, 30 sierpnia 2016

Romantyczny dom

W miniony weekend miałam robić sesję zdjęciowa urządzonej z pomysłem kawalerki. Niestety nie udało się, odbędzie się w tę sobotę. Przynajmniej liczę na to ;) W międzyczasie pracuje też nad projektem kuchni i już wiem, że lekko nie będzie. Bo to ściany nie da się przesunąć tak jak chce (haha), bo to kolor frontów nie ten, bo okap w szafce praktyczny, ale lepiej prezentuje się ten bez :P Tak czy siak próbuje, kombinuję, czuje, że jestem bliżej jak dalej. Mimo to wciąż przeglądam, przypinam i zapisuje setki kuchni na Pinterest aby uwierzyć, że moja też wkrótce będzie się tak pięknie prezentować, zarówno w rzeczywistości jak i na zdjęciach :) 

piątek, 26 sierpnia 2016

Koryciny

Wiem, wiem, że ciągle ostatnio tylko o tych podróżach, ale co ja zrobię jak ja tak lubię podróżować i pokazywać Wam ładne miejsca. Zwłaszcza w Polsce! :) Tak się składa, że po koszmarnych wakacjach w Stegnie wybrałam się jeszcze na tydzień na Podlasie. Oprócz tego, że spędziłam kilka przemiłych dni u rodziny Szarlatana to mieliśmy okazję skoczyć razem do miejsca, które chyba nigdy mi się nie znudzi, a mianowicie do Korycin i Ziołowego Zakątka <3


poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Watercolor walls

Chociaż moją głowę wnętrzarsko zaprząta głównie projekt większej kuchni to kibicuje mocno Małej Kasi w urządzaniu jej nowego mieszkania. Kibicuje bo mimo, że twierdzi, że jestem jej inspiracją to nie mogę się z tym zgodzić. Już teraz jej mieszkanie wygląda jak z najnowszego katalogu aranżacji wnętrz, a Kasia nie przestaje zaskakiwać mnie kolejnymi pomysłami. Jednym z nich są właśnie ściany z  efektem rozmytych akwareli :)


czwartek, 18 sierpnia 2016

Stegna - koszmar minionego lata!

Kiedy planowałyśmy w kwietniu z koleżanką ten wyjazd nic nie zapowiadało koszmaru, który przeżyłam na początku Sierpnia :D Wiedząc, że Szarlatan będzie dużo pracował i uda nam się spędzić tylko tydzień razem, cieszyłam się na każdą ciekawą propozycję na tegoroczne wakacje z Romą. A Iza w drugim trymestrze ciąży, wyobrażała sobie pierwszy wyjazd jako cudowny czas z różowym dzidziusiem na plaży. Zwłaszcza, że jechała z nami jej rodzona siostra Marta, dobra doula, która uwielbia dzieci i ma ich już dwie sztuki (2 i 7 letnie). Jest więc obcykana w tych sprawach i można na nią zawsze liczyć :)  

Pomysł był prosty i przyjemny. Wynajmujemy domek w miejscowości Stegna. Dziewczyny jadą z dzieciakami samochodem, ja dojeżdżam pociągiem z Romcią do Gdańska, skąd nas odbierają i zawożą na miejsce. Cieszymy się urokami wakacji z dziećmi nad morzem :) Brzmi cudownie, prawda? I tak się zaczęło, więc może opowiem od początku :)